| |
|
|
 |
 |
 |
[powrót]
-
Samica powinna mieć przynajmniej raz w
życiu potomstwo.
Wiele osób uważa, iż pozbawiając swoje zwierzę "uciech
seksualnych" albo "radości macierzyństwa" czyni mu krzywdę.
Jest to całkowicie błędne przekonanie, gdyż zwierzęta nie
uprawiają seksu dla przyjemności, a jedynie kierowane
instynktem nakazującym im dążyć do przedłużania gatunku.
Suka czy kotka nie "realizuje się" poprzez swoją
seksualność czy posiadanie potomstwa. Wręcz przeciwnie -
niedopuszczona do samca meczy się, zaś odchowanie młodych
wyczerpuje fizycznie jej organizm. Samice, które
wychowywały młode żyją krócej i mają gorszą kondycję,
zwłaszcza jeśli rodziły młode zanim jeszcze same stały się
w pełni dorosłe (tzn. zaszły w ciążę już podczas po
pierwszej czy drugiej rui).
Nie ma czegoś takiego jak więzi rodzinne pomiędzy
zwierzętami. Po odchowaniu młodych matka zazwyczaj
przegania je, bo od tej chwili są one konkurencją dla niej
i jej kolejnego potomstwa, które może być już w drodze na
świat. Jeśli spotka je po jakimś czasie nie rozpozna
nawet, ze to jej dzieci.
Zaś samica, która nie rodziła nie będzie nigdy tęsknić za
czymś, czego nie zna!
Zanim dopuścisz do tego, by Twoja suka/kotka miała
"przynajmniej jeden miot", popracuj jako ochotnik przez
jakiś czas w lokalnym schronisku dla bezdomnych zwierząt.
Zobaczysz tam mnóstwo młodych i dorosłych psów i kotów,
które co dzień są zabijane. Rozmnażając swoje zwierzę
zwiększasz liczbę niepotrzebnych śmierci. Ludzi, którym
chciałbyś oddać przychówek swojej pupilki lepiej namów na
adopcję kociaka lub szczenięcia ze schroniska...
-
Zwierzęta sterylizowane/kastrowane mają
skłonność do otyłości.
To prawda, że zwierzęta po kastracji mają nieco większą
skłonność do odkładania tkanki tłuszczowej. A to z tego
prostego powodu, że nie tracą już mnóstwa energii na
bezproduktywne poszukiwanie partnera/partnerki do rozrodu.
Jeśli więc nadal są karmione jak przed sterylizacją, to
zaoszczędzona energia może zacząć się odkładać w postaci
"tłuszczyku".
Ponadto sterylizację zwykle wykonuje się zaraz po
osiągnięciu dojrzałości. W tym czasie organizm
zaczyna w naturalny sposób "zwalniać" i nawet zwierzęta
niesterylizowane mogą zacząć przybierać na wadze. Jeśli
zauważysz pierwsze objawy otyłości, po prostu zmniejsz
pupilowi dzienną dawkę pokarmu lub podawaj mu
specjalną karmę o obniżonej kaloryczności, która
jednocześnie zapewnia zwierzakowi uczucie sytości. I
koniecznie zapewnij mu dużo ruchu, zwłaszcza że zwierzak po
sterylizacji z reguły staje się bardziej chętny do zabawy i
bardziej przywiązany do właściciela.
Uwaga: u kastrowanych kotek zdarza się czasem
(niezmiernie rzadko, ale jednak) pokastracyjny szok
hormonalny. Jednym z jego objawów jest chorobliwe tycie,
pomimo zachowywania odpowiedniej diety i aktywności
fizycznej. Taka kotka wymaga podawania syntetycznych
estrogenów, aby utrzymać metabolizm na prawidłowym
poziomie.
-
Sterylizacja jest droga.
Cena sterylizacji zależy od gatunku, płci i wieku
zwierzęcia. W Polsce, w różnych miejscowościach (w
mniejszych jest taniej), ceny kształtują się na poziomie:
50-120 zł za kocura
80-250 zł za kotkę
100-200 zł za psa-samca
200-400 zł za suczkę
Natomiast rzeczywiście drogi jest zabieg w przypadku
zwierząt starszych, w złej kondycji czy wręcz chorych.
Trzeba wówczas zastosować dodatkowe środki, aby zmniejszyć
ryzyko związane z operacją, przy zabiegu musi być obecny
dodatkowo specjalista-anestezjolog. To wszystko oczywiście
podnosi koszty. Jeśli samica jest poważnie chora (ropomacicze,
nowotwór) i sterylizacja jest przeprowadzana jako zabieg
ratujący jej życie, to cena operacji może wynosić nawet 2-4
razy więcej niż normalnie, a do tego należy jeszcze
doliczyć koszty związane z późniejszą rekonwalescencją.
Jednak należy pamiętać, że kastracja jest wydatkiem
jednorazowym. Jeśli podaje się samicy tabletki lub
zastrzyki hormonalne w celu zapobiegania cieczce czy rui,
to w ciągu 2-3 lat ich koszt przekracza cenę zabiegu
sterylizacji. A w dodatku ich stosowanie wiąże się z
nieporównywalnie większym ryzykiem zachorowania i śmierci!
Raz w roku
Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt ARKA przeprowadza
ogólnopolską akcję sterylizacji, podczas której wybrane
kliniki znacznie obniżają koszt tego zabiegu (mniej więcej
o połowę). W większych miastach działają też fundacje,
które pomagają osobom, których nie stać na sterylizację
swojego psa czy kota. Czasem część kosztów pokrywa gmina.
Również szpitale w niektórych schroniskach dla zwierząt
często zgadzają się na tanie kastracje zwierząt spoza
schroniska, zwłaszcza bezdomnych kotów, zaś zwierzakom
adoptowanym wykonują zabieg za darmo.
W niektórych miastach sterylizowane/kastrowane psy są
zwolnione od podatku. Więcej informacji na ten temat można
uzyskać w lokalnym oddziale Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami.
-
U kastrowanych psów częściej występuje
nowotwór prostaty.
To nie jest prawdą. Nie ma statystycznie znaczącej
różnicy w występowaniu raka gruczołu krokowego u psów
kastrowanych i niewykastrowanych (Obradovich 1987). Różnica
występuje jedynie w szybkości rozprzestrzeniania się
nowotworu do płuc u kastrowanych psów (Bell 1991).
Natomiast kastracja wyklucza występowanie wszystkich innych
schorzeń prostaty (Krawiec 1994).
-
Zwierzęta są nieszczęśliwe po
kastracji/sterylizacji.
Zwierzęta nie są ludźmi. Nie planują posiadania
potomstwa, wychowywania go i troszczenia się o nie do końca
życia, nie marzą też o tym, by pewnego dnia zostać
dziadkami. Samce nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że
młode, do których narodzenia przyczyniły się, są ich
własnym potomstwem. Instynktem rozmnażania zwierząt kierują
hormony. Gdy wyeliminujemy hormony płciowe, znika potrzeba
rozmnażania się i zwierzę nie odczuwa żadnego dyskomfortu.
-
Psy, które są sterylizowane/kastrowane w
młodym wieku, są niezrównoważone i mają więcej problemów
behawioralnych.
Nie ma żadnych konkretnych dowodów na poparcie tej
tezy. Psy, które są sterylizowane/kastrowane w okresie
szczenięcym, czasem są bardziej aktywne, niż osobniki
niesterylizowane/niekastrowane, jednak badania wskazują, że
nie ma znaczących różnic w zachowaniu pomiędzy psami
kastrowanymi w wieku 7 tygodni, a kastrowanymi w wieku 7
miesięcy (Salmeri 1991a). Poza tym od lat wiadomo, że
kastracja psa pomaga rozwiązać wiele problemów z
zachowaniem.
Należy pod uwagę wziąć jeszcze następującą sprawę: psy
pracujące (na przykład przewodnicy niewidomych) prawie
zawsze są kastrowane. Podobnie psy, które są szkolone w
posłuszeństwie. Oczywistym jest, że odpowiedzialna funkcja
wymaga od psa wiele dojrzałości oraz opanowanego
charakteru. Kastracja w rzeczywistości zwiększa stabilność
temperamentu psa, poprzez wykluczenie rozproszeń
wynikających z instynktu seksualnego.
-
Problemom behawioralnym psów można
zapobiec dzięki dobremu szkoleniu i socjalizacji, więc
sterylizacja jest zbędna.
Dobre szkolenie i socjalizacja są oczywiście konieczne
dla zdrowia psa. Jednak, nawet najlepiej wyszkolone psy
mogą wykazywać problemy behawioralne. Pamiętaj, że hormony
płciowe działają na organizm na podstawowym poziomie, więc
często są silniejsze niż najlepsze nawet szkolenie. Jak
wykazują badania, działanie hormonów płciowych, zwłaszcza
testosteronu sprawia, że niewykastrowane psy znajdują się w
grupie największego ryzyka jeśli chodzi o wystąpienie
agresji (Beaver 1983, Blackshaw 1991, Galac 1997, Line
1986, etc).
-
Jeśli wykastruję swojego psa, nie będzie
on mnie już bronił.
W rzeczywistości kastrowane psy mogą być lepszymi
obrońcami niż niekastrowane, ponieważ nie podlegają one
działaniu popędu płciowego. Zamiast włóczyć się za sukami w
cieczce lub wdawać się w walki z innymi samcami, psy
kastrowane poświęcają całą swoją uwagę właścicielowi.
Faktem jest, że niedawne badania wykazały, że kastracja nie
odbija się w żaden sposób na agresji względem nieznanych
ludzi (Neilson 1997).
-
U wilków tylko para dominująca rozmnaża
się, więc niekastrowany pies nie będzie frustrował się z
powodu braku partnerki.
Co robią młode wilki? Albo opuszczają stado, by założyć
swoje własne, albo walczą z osobnikami z wyższych szczebli
hierarchii, albo pomagają swoim rodzicom wychować ich
potomstwo. Czy zależy Ci na tym, aby Twój pies walczył z
Tobą o pozycję w hierarchii? Czy chcesz mieć w domu coraz
to nowe szczenięta po to, by Twoja niewykastrowana suka
mogła pomóc je wychowywać? Nie. Wszyscy chcemy by nasze psy
cieszyły się z tego, że są z nami.
Pamiętać trzeba również o tym, że psy to nie są wilki. Psy
zachowują się często znacząco różnie niż wilki, więc nie
możemy ich tak prosto porównywać.
-
Mój zwierzak będzie miał na pewno
wspaniałe potomstwo/chcę mieć drugiego, takiego samego
psa/kota, dlatego chcę go rozmnożyć.
Do schronisk trafiają także rasowe zwierzęta. Nawet,
jeśli twój pies ma rodowód, nie oznacza to jeszcze, że
powinien on być rozmnażany. Zanim jakikolwiek pies zostanie
dopuszczony do hodowli, właściciel powinien udowodnić jego
wartość rozrodczą poprzez wielokrotne wystawianie z dobrymi
wynikami oraz testy zdrowotne. Każdy miot powinien
udoskonalać rasę, dlatego ma sens rozmnażanie jedynie
osobników bardzo dobrych i doskonałych, a nie średniaków...
Poza tym, każdy zwierzak jest efektem innej,
niepowtarzalnej kombinacji genów. Potomek odziedziczy
jedynie 50% cech Twojego ukochanego pupilka, przy czym
oczywiście nie da się z góry przewidzieć, które to będą
cechy. W żadnym wypadku nie można oczekiwać, że szczeniak
czy kociak będzie identyczną kopią mamusi czy tatusia, że
będzie równie urodziwy, grzeczny czy mądry. Dotyczy to
zwłaszcza zwierzaków nie reprezentujących żadnej rasy, w
których genach kryje się dziedzictwo wielu przodków, często
o skrajnie odmiennym wyglądzie i charakterze. Nawet jeśli
piesek bez rodowodu do złudzenia przypomina jakąś rasę nie
ma żadnej gwarancji, że w potomstwie nie dojdą do głosu
geny pradziadka, który był zwykłym kundelkiem, jakich pełno
w każdym schronisku.
Oczywiście Ty na pewno będziesz takiego szczeniaka kochał.
Ale najpewniej też nie będziesz w stanie zatrzymać w domu
wszystkich kilku czy kilkunastu szczeniąt, jakie przyjdą na
świat w jednym miocie. A czy jesteś pewien, że także w
takim przypadku chętni na potomstwo po Twojej suczce będą
równie mocno zainteresowani szczeniakami? Czy może
zrezygnują pod byle pretekstem, a Ty zostaniesz z całym
miotem niechcianych maluchów?
-
Hodowla psów to świetny sposób na
zarabianie pieniędzy.
Na hodowli zarabiają jedynie osoby, które nie dbają o
zdrowie psów oraz jakość miotów. Odpowiedzialna hodowla
wymaga zarówno wielu badań medycznych i stałej opieki
weterynaryjnej, jak i uważnego doboru pod kątem charakterów
rodziców. Zastanowić się należy, czy dany miot rzeczywiście
wpłynie na rozwój rasy, czy też tylko zasili liczbę psów w
schronisku.
Przed rozmnożeniem należy zapłacić za wielorakie badania
weterynaryjne, w tym za różne prześwietlenia (np. pod kątem
dysplazji), badania krwi, testy na choroby zakaźne, na wady
genetyczne (np. zaburzenie krzepliwości krwi), za EKG i USG
pozwalające na wykluczenie wad serca, badania pozwalające
wykluczyć wady dna oka, a często take i inne, w zależności
od rasy psa.
Koszty rozmnażania zawierają cenę krycia rasowym
reproduktorem, testy ciążowe, USG pozwalające na śledzenie
rozwoju płodów, być może operację cesarskiego cięcia u
suki, która nie może urodzić samodzielnie, szczepienia
ochronne szczeniąt, ich kilkakrotne odrobaczanie oraz
całodobowy nadzór weterynarza w przypadku jakiejś choroby u
matki lub maluchów. Do tego należy dołożyć opłaty za
otrzymanie przydomka, koszty wystawiania rodziców, oraz
dużą ilość czasu, którą poświęcić należy na krycie, opiekę
nad suką w ciąży, poród, karmienie szczeniąt, sprzątanie
kojca, wizyty u weterynarza oraz szukanie domów dla
szczeniąt.
W przypadku uczciwie prowadzonej hodowli pieniądze uzyskane
za szczeniaki zazwyczaj co najwyżej rekompensują hodowcy
koszty, które musiał on ponieść, aby doprowadzić do ich
narodzin oraz wychować je...
-
Moje dzieci powinny zobaczyć cud
narodzin.
Po pierwsze, zarówno suki jak i kotki najczęściej rodzą
się w nocy, gdy dzieci śpią. Po drugie, podczas tego aktu
bezwzględnie potrzebują one ciszy i spokoju. Ostatnią
potrzebną im wówczas rzeczą jest audytorium złożone z
podekscytowanych, rozemocjonowanych dzieci. Jeśli zbyt duża
ilość osób będzie przeszkadzać rodzącej samicy, może ona
zestresować się i odrzucić młode, a nawet zabić je zaraz po
urodzeniu!
Po drugie, jeśli chcesz nauczyć swoje dzieci
odpowiedzialności poprzez opiekę nad młodymi zwierzakami,
wiele maluchów czeka na adopcje w każdym schronisku.
Tysiące z nich giną wskutek chorób czy musza być usypiane z
powodu przegęszczenia, nie doczekawszy się własnego domu.
Jeśli chcesz zobaczyć cud narodzin, powinieneś przedtem
zapoznać się z cudem śmierci, w trakcie kilku tygodni
ochotniczej pracy w schronisku.
-
Na pewno uda się nam znaleźć dobre domy
dla szczeniąt/kociąt.
Na każdego szczeniaka czy kociaka, któremu znajdziecie
dom, przypada jeden szczeniak/kociak, który może zostać
uśpiony w schronisku, gdyż nie został adoptowany. Po prostu
nie ma wystarczającej ilości domów dla wszystkich zwierząt.
Nawet, jeśli zapomnimy o zwierzakach ze schroniska - czy
jesteś pewien, że uda ci się znaleźć naprawdę dobre domy?
Czy będziesz miał kontakt z nowymi właścicielami przez całe
życie psa/kota? Czy będziesz mógł zabrać maluchy z
powrotem, jeśli nie będą one odpowiadać nowym nabywcom?
Jeśli doprowadziłeś do urodzenia się młodych, jesteś za nie
odpowiedzialny przez całe ich życie.
-
Powinniśmy pozwolić zwierzętom "iść za
głosem natury".
Nie ma nic "naturalnego" w życiu naszych
udomowionych psów czy kotów. Bo czy jest naturalne
regularne otrzymywanie pożywienia, bez konieczności
upolowania go? Nie! Czy naturalne są szczepienia, leczenie
chorób, operacje ratujące życie po wypadkach? Nie! Co
wspólnego z natura ma sypianie na miękkim materacyku, czy
wręcz w łóżku pańci czy pańcia? No właśnie... nic!
Tryb życia naszych zwierząt jest nienaturalny właściwie od
narodzin do śmierci. I nie ma w tym nic złego. Bo owa
"naturalność" oznacza nie sielankę na zielonej trawce, ale
śmierć matki i młodych przy nawet banalnym powikłaniu
porodu. Jeśli poród uda się szczęśliwie, to w naturze mniej
więcej połowa miotu powinna zginąć wskutek chorób zakaźnych
i niedożywienia. Dla zwierzęcia, które szczęśliwie dożyło
dorosłości życie w zgodzie z naturą to ciągłe ryzyko
odniesienia ran na polowaniu, często śmiertelnych lub
powodujących trwałe kalectwo... Czy tego chcemy dla naszych
ulubieńców?
Psy i koty powstały w wyniku wielowiekowej selekcji
prowadzonej przez człowieka. Wprowadziliśmy je do
swoich rodzin jako zwierzęta domowe i musimy zapewnić im
dobre warunki bytowe. Kastracja i sterylizacja przynoszą
zwierzętom bardzo wiele korzyści, przy kilku tylko
znaczących przeciwwskazaniach.
[powrót] |
 |
 |
|
|
|