jesteś w dziale: Sterylizacja

 
     
 

menu

.:

aktualności

.:

grupa PSIAKOŚĆ

.:

kronika naszych akcji

.:

napisali o nas

.:

podziękowania

 

poradniki

.:

sterylizacja

.:

dla Adoptujących

.:

opieka nad kotem

.:

opieka nad psem

 


ostatnia aktualizacja:

czwartek
01 lipca 2004


Mity i fakty o zabiegu sterylizacji

  1. Samica powinna mieć przynajmniej raz w życiu potomstwo.

    Wiele osób uważa, iż pozbawiając swoje zwierzę "uciech seksualnych" albo "radości macierzyństwa" czyni mu krzywdę. Jest to całkowicie błędne przekonanie, gdyż zwierzęta nie uprawiają seksu dla przyjemności, a jedynie kierowane instynktem nakazującym im dążyć do przedłużania gatunku.

    Suka czy kotka nie "realizuje się" poprzez swoją seksualność czy posiadanie potomstwa. Wręcz przeciwnie - niedopuszczona do samca meczy się, zaś odchowanie młodych wyczerpuje fizycznie jej organizm. Samice, które wychowywały młode żyją krócej i mają gorszą kondycję, zwłaszcza jeśli rodziły młode zanim jeszcze same stały się w pełni dorosłe (tzn. zaszły w ciążę już podczas po pierwszej czy drugiej rui).

    Nie ma czegoś takiego jak więzi rodzinne pomiędzy zwierzętami. Po odchowaniu młodych matka zazwyczaj przegania je, bo od tej chwili są one konkurencją dla niej i jej kolejnego potomstwa, które może być już w drodze na świat. Jeśli spotka je po jakimś  czasie nie rozpozna nawet, ze to jej dzieci.

    Zaś samica, która nie rodziła nie będzie nigdy tęsknić za czymś, czego nie zna!

    Zanim dopuścisz do tego, by Twoja suka/kotka miała "przynajmniej jeden miot", popracuj jako ochotnik przez jakiś czas w lokalnym schronisku dla bezdomnych zwierząt. Zobaczysz tam mnóstwo młodych i dorosłych psów i kotów, które co dzień są zabijane. Rozmnażając swoje zwierzę zwiększasz liczbę niepotrzebnych śmierci. Ludzi, którym chciałbyś oddać przychówek swojej pupilki lepiej namów na adopcję kociaka lub szczenięcia ze schroniska...
     

  2. Zwierzęta sterylizowane/kastrowane mają skłonność do otyłości.

    To prawda, że zwierzęta po kastracji mają nieco większą skłonność do odkładania tkanki tłuszczowej. A to z tego prostego powodu, że nie tracą już mnóstwa energii na bezproduktywne poszukiwanie partnera/partnerki do rozrodu. Jeśli więc nadal są karmione jak przed sterylizacją, to zaoszczędzona energia może zacząć się odkładać w postaci "tłuszczyku".

    Ponadto sterylizację zwykle wykonuje się zaraz po osiągnięciu dojrzałości. W tym czasie  organizm zaczyna w naturalny sposób "zwalniać" i nawet zwierzęta niesterylizowane mogą zacząć przybierać na wadze. Jeśli zauważysz pierwsze objawy otyłości, po prostu zmniejsz pupilowi  dzienną dawkę pokarmu lub podawaj mu specjalną karmę o obniżonej kaloryczności, która jednocześnie zapewnia zwierzakowi uczucie sytości. I koniecznie zapewnij mu dużo ruchu, zwłaszcza że zwierzak po sterylizacji z reguły staje się bardziej chętny do zabawy i bardziej przywiązany do właściciela.

    Uwaga: u kastrowanych kotek zdarza się czasem (niezmiernie rzadko, ale jednak) pokastracyjny szok hormonalny. Jednym z jego objawów jest chorobliwe tycie, pomimo zachowywania odpowiedniej diety i aktywności fizycznej. Taka kotka wymaga podawania syntetycznych estrogenów, aby utrzymać metabolizm na prawidłowym poziomie.
     

  3. Sterylizacja jest droga.

    Cena sterylizacji zależy od gatunku, płci i wieku zwierzęcia. W Polsce, w różnych miejscowościach (w mniejszych jest taniej), ceny kształtują się na poziomie:
    50-120 zł za kocura
    80-250 zł za kotkę
    100-200 zł za psa-samca
    200-400 zł za suczkę

    Natomiast rzeczywiście drogi jest zabieg w przypadku zwierząt starszych, w złej kondycji czy wręcz chorych. Trzeba wówczas zastosować dodatkowe środki, aby zmniejszyć ryzyko związane z operacją, przy zabiegu musi być obecny dodatkowo specjalista-anestezjolog. To wszystko oczywiście podnosi koszty. Jeśli samica jest poważnie chora (ropomacicze, nowotwór) i sterylizacja jest przeprowadzana jako zabieg ratujący jej życie, to cena operacji może wynosić nawet 2-4 razy więcej niż normalnie, a do tego należy jeszcze doliczyć koszty związane z późniejszą rekonwalescencją.

    Jednak należy pamiętać, że kastracja jest wydatkiem jednorazowym. Jeśli podaje się samicy tabletki lub zastrzyki hormonalne w celu zapobiegania cieczce czy rui, to w ciągu 2-3 lat ich koszt przekracza cenę zabiegu sterylizacji. A w dodatku ich stosowanie wiąże się z nieporównywalnie większym ryzykiem zachorowania i śmierci!

    Raz w roku Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt ARKA przeprowadza ogólnopolską akcję sterylizacji, podczas której wybrane kliniki znacznie obniżają koszt tego zabiegu (mniej więcej o połowę). W większych miastach działają też fundacje, które pomagają osobom, których nie stać na sterylizację swojego psa czy kota. Czasem część kosztów pokrywa gmina. Również szpitale w niektórych schroniskach dla zwierząt często zgadzają się na tanie kastracje zwierząt spoza schroniska, zwłaszcza bezdomnych kotów, zaś zwierzakom adoptowanym wykonują zabieg za darmo.

    W niektórych miastach sterylizowane/kastrowane psy są zwolnione od podatku. Więcej informacji na ten temat można uzyskać w lokalnym oddziale Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
     

  4. U kastrowanych psów częściej występuje nowotwór prostaty.

    To nie jest prawdą. Nie ma statystycznie znaczącej różnicy w występowaniu raka gruczołu krokowego u psów kastrowanych i niewykastrowanych (Obradovich 1987). Różnica występuje jedynie w szybkości rozprzestrzeniania się nowotworu do płuc u kastrowanych psów (Bell 1991). Natomiast kastracja wyklucza występowanie wszystkich innych schorzeń prostaty (Krawiec 1994).
     

  5. Zwierzęta są nieszczęśliwe po kastracji/sterylizacji.

    Zwierzęta nie są ludźmi. Nie planują posiadania potomstwa, wychowywania go i troszczenia się o nie do końca życia, nie marzą też o tym, by pewnego dnia zostać dziadkami. Samce nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że młode, do których narodzenia przyczyniły się, są ich własnym potomstwem. Instynktem rozmnażania zwierząt kierują hormony. Gdy wyeliminujemy hormony płciowe, znika potrzeba rozmnażania się i zwierzę nie odczuwa żadnego dyskomfortu.

  6. Psy, które są sterylizowane/kastrowane w młodym wieku, są niezrównoważone i mają więcej problemów behawioralnych.

    Nie ma żadnych konkretnych dowodów na poparcie tej tezy. Psy, które są sterylizowane/kastrowane w okresie szczenięcym, czasem są bardziej aktywne, niż osobniki niesterylizowane/niekastrowane, jednak badania wskazują, że nie ma znaczących różnic w zachowaniu pomiędzy psami kastrowanymi w wieku 7 tygodni, a kastrowanymi w wieku 7 miesięcy (Salmeri 1991a). Poza tym od lat wiadomo, że kastracja psa pomaga rozwiązać wiele problemów z zachowaniem.

    Należy pod uwagę wziąć jeszcze następującą sprawę: psy pracujące (na przykład przewodnicy niewidomych) prawie zawsze są kastrowane. Podobnie psy, które są szkolone w posłuszeństwie. Oczywistym jest, że odpowiedzialna funkcja wymaga od psa wiele dojrzałości oraz opanowanego charakteru. Kastracja w rzeczywistości zwiększa stabilność temperamentu psa, poprzez wykluczenie rozproszeń wynikających z instynktu seksualnego.
     

  7. Problemom behawioralnym psów można zapobiec dzięki dobremu szkoleniu i socjalizacji, więc sterylizacja jest zbędna.

    Dobre szkolenie i socjalizacja są oczywiście konieczne dla zdrowia psa. Jednak, nawet najlepiej wyszkolone psy mogą wykazywać problemy behawioralne. Pamiętaj, że hormony płciowe działają na organizm na podstawowym poziomie, więc często są silniejsze niż najlepsze nawet szkolenie. Jak wykazują badania, działanie hormonów płciowych, zwłaszcza testosteronu sprawia, że niewykastrowane psy znajdują się w grupie największego ryzyka jeśli chodzi o wystąpienie agresji (Beaver 1983, Blackshaw 1991, Galac 1997, Line 1986, etc).
     

  8. Jeśli wykastruję swojego psa, nie będzie on mnie już bronił.

    W rzeczywistości kastrowane psy mogą być lepszymi obrońcami niż niekastrowane, ponieważ nie podlegają one działaniu popędu płciowego. Zamiast włóczyć się za sukami w cieczce lub wdawać się w walki z innymi samcami, psy kastrowane poświęcają całą swoją uwagę właścicielowi. Faktem jest, że niedawne badania wykazały, że kastracja nie odbija się w żaden sposób na agresji względem nieznanych ludzi (Neilson 1997).
     

  9. U wilków tylko para dominująca rozmnaża się, więc niekastrowany pies nie będzie frustrował się z powodu braku partnerki.

    Co robią młode wilki? Albo opuszczają stado, by założyć swoje własne, albo walczą z osobnikami z wyższych szczebli hierarchii, albo pomagają swoim rodzicom wychować ich potomstwo. Czy zależy Ci na tym, aby Twój pies walczył z Tobą o pozycję w hierarchii? Czy chcesz mieć w domu coraz to nowe szczenięta po to, by Twoja niewykastrowana suka mogła pomóc je wychowywać? Nie. Wszyscy chcemy by nasze psy cieszyły się z tego, że są z nami.

    Pamiętać trzeba również o tym, że psy to nie są wilki. Psy zachowują się często znacząco różnie niż wilki, więc nie możemy ich tak prosto porównywać.
     

  10. Mój zwierzak będzie miał na pewno wspaniałe potomstwo/chcę mieć drugiego, takiego samego psa/kota, dlatego chcę go rozmnożyć.

    Do schronisk trafiają także rasowe zwierzęta. Nawet, jeśli twój pies ma rodowód, nie oznacza to jeszcze, że powinien on być rozmnażany. Zanim jakikolwiek pies zostanie dopuszczony do hodowli, właściciel powinien udowodnić jego wartość rozrodczą poprzez wielokrotne wystawianie z dobrymi wynikami oraz testy zdrowotne. Każdy miot powinien udoskonalać rasę, dlatego ma sens rozmnażanie jedynie osobników bardzo dobrych i doskonałych, a nie średniaków...

    Poza tym, każdy zwierzak jest efektem innej, niepowtarzalnej kombinacji genów.  Potomek odziedziczy jedynie 50% cech Twojego ukochanego pupilka, przy czym oczywiście nie da się z góry przewidzieć, które to będą cechy. W żadnym wypadku nie można oczekiwać, że szczeniak czy kociak będzie identyczną kopią mamusi czy tatusia, że będzie równie urodziwy, grzeczny czy mądry. Dotyczy to zwłaszcza zwierzaków nie reprezentujących żadnej rasy, w których genach kryje się dziedzictwo wielu przodków, często o skrajnie odmiennym wyglądzie i charakterze. Nawet jeśli piesek bez rodowodu do złudzenia przypomina jakąś rasę nie ma żadnej gwarancji, że w potomstwie nie dojdą do głosu geny pradziadka, który był zwykłym kundelkiem, jakich pełno w każdym schronisku.

    Oczywiście Ty na pewno będziesz takiego szczeniaka kochał. Ale najpewniej też nie będziesz w stanie zatrzymać w domu wszystkich kilku czy kilkunastu szczeniąt, jakie przyjdą na świat w jednym miocie. A czy jesteś pewien, że także w takim przypadku chętni na potomstwo po Twojej suczce będą równie mocno zainteresowani szczeniakami? Czy może zrezygnują pod byle pretekstem, a Ty zostaniesz z całym miotem niechcianych maluchów?
     

  11. Hodowla psów to świetny sposób na zarabianie pieniędzy.

    Na hodowli zarabiają jedynie osoby, które nie dbają o zdrowie psów oraz jakość miotów. Odpowiedzialna hodowla wymaga zarówno wielu badań medycznych i stałej opieki weterynaryjnej, jak i uważnego doboru pod kątem charakterów rodziców. Zastanowić się należy, czy dany miot rzeczywiście wpłynie na rozwój rasy, czy też tylko zasili liczbę psów w schronisku.

    Przed rozmnożeniem należy zapłacić za wielorakie badania weterynaryjne, w tym za różne prześwietlenia (np. pod kątem dysplazji), badania krwi, testy na choroby zakaźne, na wady genetyczne (np. zaburzenie krzepliwości krwi), za EKG i USG pozwalające na wykluczenie wad serca, badania pozwalające wykluczyć wady dna oka, a często take i inne, w zależności od rasy psa.

    Koszty rozmnażania zawierają cenę krycia rasowym reproduktorem, testy ciążowe, USG pozwalające na śledzenie rozwoju płodów, być może operację cesarskiego cięcia u suki, która nie może urodzić samodzielnie, szczepienia ochronne szczeniąt, ich kilkakrotne odrobaczanie oraz całodobowy nadzór weterynarza w przypadku jakiejś choroby u matki lub maluchów. Do tego należy dołożyć opłaty za otrzymanie przydomka, koszty wystawiania rodziców, oraz dużą ilość czasu, którą poświęcić należy na krycie, opiekę nad suką w ciąży, poród, karmienie szczeniąt, sprzątanie kojca, wizyty u weterynarza oraz szukanie domów dla szczeniąt.

    W przypadku uczciwie prowadzonej hodowli pieniądze uzyskane za szczeniaki zazwyczaj co najwyżej rekompensują hodowcy koszty, które musiał on ponieść, aby doprowadzić do ich narodzin oraz wychować je...
     

  12. Moje dzieci powinny zobaczyć cud narodzin.

    Po pierwsze, zarówno suki jak i kotki najczęściej rodzą się w nocy, gdy dzieci śpią. Po drugie, podczas tego aktu bezwzględnie potrzebują one ciszy i spokoju. Ostatnią potrzebną im wówczas rzeczą jest audytorium złożone z podekscytowanych, rozemocjonowanych dzieci. Jeśli zbyt duża ilość osób będzie przeszkadzać rodzącej samicy, może ona zestresować się i odrzucić młode, a nawet zabić je zaraz po urodzeniu!

    Po drugie, jeśli chcesz nauczyć swoje dzieci odpowiedzialności poprzez opiekę nad młodymi zwierzakami, wiele maluchów czeka na adopcje w każdym schronisku. Tysiące z nich giną wskutek chorób czy musza być usypiane z powodu przegęszczenia, nie doczekawszy się własnego domu. Jeśli chcesz zobaczyć cud narodzin, powinieneś przedtem zapoznać się z cudem śmierci, w trakcie kilku tygodni ochotniczej pracy w schronisku.
     

  13. Na pewno uda się nam znaleźć dobre domy dla szczeniąt/kociąt.

    Na każdego szczeniaka czy kociaka, któremu znajdziecie dom, przypada jeden szczeniak/kociak, który może zostać uśpiony w schronisku, gdyż nie został adoptowany. Po prostu nie ma wystarczającej ilości domów dla wszystkich zwierząt. Nawet, jeśli zapomnimy o zwierzakach ze schroniska - czy jesteś pewien, że uda ci się znaleźć naprawdę dobre domy? Czy będziesz miał kontakt z nowymi właścicielami przez całe życie psa/kota? Czy będziesz mógł zabrać maluchy z powrotem, jeśli nie będą one odpowiadać nowym nabywcom? Jeśli doprowadziłeś do urodzenia się młodych, jesteś za nie odpowiedzialny przez całe ich życie.
     

  14. Powinniśmy pozwolić zwierzętom "iść za głosem natury".

    Nie ma nic "naturalnego" w życiu naszych  udomowionych psów czy kotów. Bo czy jest naturalne regularne otrzymywanie pożywienia, bez konieczności upolowania go? Nie! Czy naturalne są szczepienia, leczenie chorób, operacje ratujące życie po wypadkach? Nie! Co wspólnego z natura ma sypianie na miękkim materacyku, czy wręcz w łóżku pańci czy pańcia? No właśnie... nic!

    Tryb życia naszych zwierząt jest nienaturalny właściwie od narodzin do śmierci. I nie ma w tym nic złego. Bo owa "naturalność" oznacza nie sielankę na zielonej trawce, ale śmierć matki i młodych przy nawet banalnym powikłaniu porodu. Jeśli poród uda się szczęśliwie, to w naturze mniej więcej połowa miotu powinna zginąć wskutek chorób zakaźnych i niedożywienia. Dla zwierzęcia, które szczęśliwie dożyło dorosłości życie w zgodzie z naturą to ciągłe ryzyko odniesienia ran na polowaniu, często śmiertelnych lub powodujących trwałe kalectwo... Czy tego chcemy dla naszych ulubieńców?

    Psy i koty powstały w wyniku wielowiekowej selekcji prowadzonej przez człowieka. Wprowadziliśmy je  do swoich rodzin jako zwierzęta domowe i musimy zapewnić im dobre warunki bytowe. Kastracja i sterylizacja przynoszą zwierzętom bardzo wiele korzyści, przy kilku tylko znaczących przeciwwskazaniach.
     


 
     
 

© 2001, prawa autorskie zastrzeżone
wykorzystanie materiałów zawartych w serwisie możliwe wyłącznie za zgodą Webmastera